poniedziałek, 20 sierpnia 2012

:) miałam rano głupawkę. Nie da się ukryć :)

Ale... przecież ludzie, bez względu na to ile maja lat czasem robią rzeczy kompletnie bez sensu i głupkowate po nic, bez celu, ot tak, bo mają ochotę. Jeżeli przy tym szczerze się śmieją, rozluźniają, sprawia im to przyjemność i do tego nie myślą o tym jak wyglądają i co powiedzą inni, to chyba właśnie jest to zabawa.
Niestety im więcej mają lat tym jakoś trudniej to przychodzi. Usztywniają się. Od tego co przenika im pod ubranie, a czasem i pod skórę. Co się powinno, co wypada, co trzeba, czego nie wolno, czego oczekują inni....
Fiksują się w swoich rolach. Ulegają wrażeniu, że nie wypada być niepoważnym. Że brak powagi odbiera im ogromnie ważną część wizerunku dojrzałego, dobrze prosperującego w rzeczywistości społecznej dorosłego osobnika. Ojca, żony, prezesa firmy, specjalisty.  Że nie daj Boże mogą się wydać zdziecinniali. Dziwni. Nie godni zaufania. A już na pewno pod wpływem alkoholu albo narkotyków. To akurat jest kompletnie idiotyczne myślenie.
Ale prawda jest taka, że  dorosły musi uważać na to gdzie się bawi, jak i zkim.. Musi dbać o reputacje swoją, swojej rodziny, musi myśleć o interesach firmy, dla której pracuje. Musi myśleć o tych, którzy mu ufają, którzy na niego liczą. Musi pamiętać o tym, żeby dawać dobry przykład dzieciom. Musi pamietać o bardzo wielu rzeczach. I oczywiście nie tylko wtedy gdy się bawi. Ciężar odpowiedzialności. Przekleństwo dorosłego.
Jak dorosły mając te wszystkie rzeczy na uwadze może się swobodnie bawić? No jak?
Czy nie dlatego dorośli tak lubią wyjeżdżać? Tam gdzie nikt ich nie rozpozna.Gdzie nie muszą sie ukrywać przed sąsiadem, klientem, podopiecznym, swoim szefem. Gdzie mogą chociaż pobyć sobą.
W podróży, na wyjeździe są usprawiedliwieni. Mają mocne alibii. Generalnie tutaj wolno im wszystko. Społeczeństwo wciąż patrzy, ale daje takie przyzwolenie. Można się nawet i bawić.
Bycie dorosłym to musi być strasznie ciężka sprawa.

(zainspirowałam się. mam to.:))





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz