niedziela, 12 sierpnia 2012

Pływanie do północy. 4 moczynogi , wliczając mnie, na całym basenie.
Z mrokiem  nad powierzchnią i błękitnym światłem pod. I wszystkie wanny z bąblami wolne. I wszystkie podwodne tunele drożne. I sauna sucha na stronie...

jejku, ale to było genialne.

 



2 komentarze:

  1. oj zazdraszczam... ja od wrzesnia wracam na tory treningowe. rowniez wodne ulubione :)

    OdpowiedzUsuń